- ostatnie wypowiedzi w dyskusji

Użytkownik Usunięty

No to co Wolan, wylecą aktorzy z listy 15 nie? Z wilczym biletem...nie?

Za bunt na pokładzie! Kapitan Wolan, się o to postara.


Tyle, że w liscie nie ma odpowiedzi na zarzuty aktorów a propos;
-miesiecznych wyjazdow Kapitana, na inne bandery, aby tam reżyserowac swoje "czerowone kapturki", podczas gdy łódzki okręt Arlekin tonie, bo kapitan nie ma zatępcy(czyli dyrektora artystycznego), który by trzymał poziom i ster artystyczny. Bo kapitan Wolan, jest jednoczsnie swoim zatępcą i sprawuje władze absolutna nawet jak go nie ma na pokładzie. I Arlrkin dryfuje i sie jakoś nie rozbił?

A Aktorzy niech ujawnią ile zarabiają... bo to tez jakies niejasne. W liscie jest ze ok.3000 a inni mowią ze 5000. Teraz ujawnijcie. to wasza ostatnia szansa....

Użytkownik Usunięty, 2010-02-09

Max Joseph

A niech by zarabiali i 10 000... Chyba nie w tym rzecz, skoro w jednym z artykułów ukazało się stwierdzenie, że są gotowi nawet stracić finansowo na tym, byle by przejść na etaty. Tu chyba chodzi o godne warunki pracy a nie o pieniądze. Nie znalazłem nigdzie ich stwierdzenia, że narzekają na płace.
Wydaje mi się, że sprawa jest głębsza i tak naprawdę dotyczy metod zarządzania teatrami publicznymi w Polsce (sytuacja w Arlekinie jest tylko jednym z nagłośnionych przypadków). Odnoszę wrażenie, że istotą jest tu poziom umiejętności menadżerskich dyrektorów i ich sposób, lub lepiej, kultura zarządzania zasobami ludzkimi. Na stanowiskach dyrektorów naczelnych, zatrudniani są artyści, bez żadnego doświadczenia, wykształcenia czy choćby wyczucia menadżerskiego. A dyrektorzy ci zarządzają średnio setką ludzi. A setka ludzi, to 100 ludzkich losów. Powierzanie tych losów w ręce, może i wspaniałych artystów, ale dyletantów menadżerskich jest karygodne. Znam środowisko aktorów i znam wiele przypadków niegodnego, nieludzkiego, niezgodnego z prawem czy nie kulturalnego ich traktowania przez dyrektorów teatrów. I chyba tylko dlatego, że aktorzy to też dusze artystyczne, wiele z tych spraw nie znalazło swojego finału w sądach.
Artyście można wiele wybaczyć, ale Artysta Dyrektor, to brzmi jak Ojciec Dyrektor.

Max Joseph, 2010-02-13

Weź udział w dyskusji »